Ewolucja sponsorów na koszulkach piłkarskich – od lokalnych firm do globalnych gigantów
Sprawdź, jak zmieniali się sponsorzy na koszulkach piłkarskich – od małych lokalnych biznesów po największe światowe marki. Historia futbolu zapisana w logotypach.
Dziś trudno wyobrazić sobie koszulkę piłkarską bez logo sponsora. Dla jednych to element psujący design, dla innych – część historii i nieodłączny znak epoki. Niewiele osób pamięta jednak, że jeszcze w latach 70. wiele federacji wręcz zakazywało umieszczania logotypów komercyjnych na strojach. Jak więc doszło do tego, że dziś największe kluby zarabiają setki milionów euro na kontraktach sponsorskich?
Pierwsze sponsorowane koszulki pojawiły się w Niemczech. W 1973 roku Eintracht Brunszwik podpisał umowę z producentem napojów Jägermeister i umieścił jego logo na trykotach. Był to przełomowy moment – federacja początkowo sprzeciwiała się takiemu rozwiązaniu, ale z czasem ugięła się pod naporem klubów szukających dodatkowych źródeł dochodu.
Wkrótce śladem Niemiec poszły kolejne ligi. W Anglii pionierem był Liverpool, który w 1979 roku podpisał kontrakt z firmą Hitachi. Koszulka „The Reds” z prostym, czerwonym logotypem to dziś absolutny biały kruk w kolekcjonerskim świecie. Włochy również nie pozostały w tyle – Juventus i AC Milan już w latach 80. współpracowały z dużymi sponsorami, jak Ariston czy Motta.
Lata 90. to prawdziwy boom. Logo sponsora stało się centralnym punktem koszulki – często tak charakterystycznym, że do dziś wspominamy je z nostalgią. „Opel” na koszulkach Milanu, „Sharp” na trykotach Manchesteru United czy „Nintendo” na Fiorentinie to przykłady, które zapisały się w historii futbolu. Często to właśnie sponsor był tym elementem, który nadawał koszulce charakter i wyróżniał ją spośród innych.
Dziś żyjemy w erze globalnych gigantów. Największe kluby współpracują z markami technologicznymi, finansowymi i lotniczymi. „Emirates” zdobi koszulki Realu Madryt, Arsenalu czy AC Milanu, „Qatar Airways” trafiło na trykoty Barcelony, a „Etihad” na stroje Manchesteru City. Sponsoring stał się nie tylko źródłem dochodu, ale też elementem strategii marketingowej państw i korporacji, które chcą budować swój wizerunek na globalnym rynku.
Co ciekawe, coraz częściej pojawiają się też sponsorzy spoza tradycyjnych branż. Firmy technologiczne, serwisy streamingowe czy nawet marki modowe zaczynają dostrzegać potencjał współpracy z klubami piłkarskimi. To znak, że futbol przestał być wyłącznie sportem – stał się jednym z najważniejszych kanałów komunikacji kulturowej na świecie.
💡 Pro tip od Kickback Store: przy kolekcjonowaniu koszulek zwracaj uwagę na logo sponsora – często to właśnie ono decyduje o wyjątkowości danego trykotu. Modele z nieistniejącymi już firmami lub kultowymi markami sprzed dekad potrafią osiągać wyjątkową wartość.